Robert Orliński: Głównym źródłem mojego utrzymania w młodym wieku, był serwis komputerowy

Jest młody, ciekawy świata i nastawiony na ciekawe życie. W szkole średniej nauczył się tworzenia stron internetowych i nie mając jeszcze matury, sprawnie żył z ich kodowania. W wolnych chwilach dzieli się wiedzą na blogu, działa w wolontariacie (również jako deweloper) i rozwija swoje pasje. Robert Orliński, bo to nim mowa, jest dzisiejszym gościem.

Janusz Kamiński: Powiedz kilka słów o sobie: gdzie się urodziłeś i co studiowałeś?
Robert Orliński: Pochodzę z małej miejscowości, spod Poznania - Mosiny, a aktualnie mieszkam w Krakowie, z planami na przeprowadzkę (która najprawdopodobniej już będzie faktem, gdy nasza rozmowa, zostanie opublikowana).
Jeśli chodzi o pytanie, związane ze studiami - jestem wielkim fanem tego, że zadałeś je w formie przeszłej i niedokonanej - faktem jest, że na uczelni przesiedziałem łącznie pół roku (co w sumie, w przypadku 20 latka, może nie być specjalnie dziwne, ale i tak, nie było do końca planowane). Studiowałem psychologię, czyli kierunek niezwiązany, z samym programowaniem, ale zostawiłem ją, bo uczelnia, na którą poszedłem, zwyczajnie była słaba. Ale na pewno nie jest to koniec mojej przygody ze studiami - jeszcze w tym roku, prawdopodobnie wybiorę się tam ponownie.
Janusz Kamiński: Zgodnie z informacjami z profilu w linkdedin.com zajmujesz się tworzeniem stron WWW. Od czego, to wszystko się zaczęło?
Robert Orliński: Z najzwyklejszej w świecie potrzeby. Głównym źródłem mojego utrzymana (to znaczy pieniędzy wydawanych później, oczywiście na ciuchy oraz wyjścia ze znajomymi) w
młodym wieku, był serwis komputerowy. Rozwieszałem ogłoszenia i później jeździłem do różnych ludków z okolicy, aby pomagać, przy problemach z komputerami.
I tak oto, w pewnym momencie pomyślałem, że w sumie fajnie byłoby mieć stronę internetową. Pamiętam, że powstała na WordPressie, w oparciu o losowy szablon, w całości z jakiegoś dwugodzinnego tutoriala, którego odnalazłem na YouTubie. Później trafiłem na Mirosława Zelenta i kilka tygodni, po wrzuceniu na serwer tamtej witryny, stworzyłem coś podobnego, od zera, w HTMLu, CSSie i JSie.
Janusz Kamiński: Jakie rozwiązania oraz technologie webowe używasz podczas tworzenia stron www? Jakie miejsce w tym zajmuje WordPress?
Robert Orliński: Mogę w sumie powiedzieć, że pierwsze. A na pewno jest swego rodzaju tłem, do tego, co robię na co dzień, bo większość prac, docelowo, jest przygotowana pod niego.
A poza tym, w codziennej pracy, nie uważam, abym wykorzystywał baaardzo warte uwagi technologie - klasyczny front-end w połączeniu z PHPem, w większości w czystej jego postaci. Za to po godzinach, bawię się troszkę innymi rzeczami - troszkę Vue, troszkę Reatem, troszkę Gatsbym i tym podobnymi.
Janusz Kamiński: Prowadzisz stronę robertorlinski.pl. Kiedy ona powstała?
Robert Orliński: Hmmm…
Jeśli dobrze kojarzę, to był to początek 2018 roku - wtedy też, zaczynałem
swoją przygodę, jako bardziej regularny freelancer (robiąc coś więcej, niż jedna mała stronka, co pół roku, dla osoby, której akurat naprawiałem komputer).

Logo robertorlinski.pl

Janusz Kamiński: Wobec tego, jakie usługi oferujesz dla swoich klientów?
Robert Orliński: Głównie kwestie związane z WordPressem, bo w tej kwestii czuję, że jestem w stanie dać sporo (swego czasu, pracowałem, jako freelancer, przy rzeczach, przy których nie miałem takiego doświadczenia i jednak, bez pewnej bazy wiedzy, wg mnie na prawdę nie warto iść w tworzenie komercyjnych projektów).
W tej chwili tworzę tak naprawdę same dedykowane rozwiązania, do tego CMSa - głównie sklepy oraz większe serwisy. I oczywiście pracuję dla cudnej, krakowskiej agencji (której współzałożyciel - Andrzej Kozdęba, jeśli dobrze kojarzę, gościł u Ciebie, kilka lat temu), gdzie pracuję nad podobnymi rzeczami, co prywatnie. koordynuję projekty (co ostatnio, sprawia mi ogromną przyjemność), jak i pomagam rozkminiać przyszłość firmy.
Janusz Kamiński: W jaki sposób widzisz rozwój strony?
Robert Orliński: Jeśli pytasz o wspomniane portfolio, to na pewno, warto byłoby je zaktualizować, bo jeśli ktokolwiek kiedyś sugerował się poziomem zaawansowania projektów, które są tam wymienione, to lekko mówiąc - nie mógł być pod wrażeniem.
Chociaż w sumie… To może wyjaśniać te wszystkie zapytania, o przeróbki motywów lub strony w oparciu o nie.
Janusz Kamiński: Czy bierzesz udział w innych projektach internetowych? Jaki z nich jest najciekawszy?
Robert Orliński: Ostatnio, poza pewną dozą blogowania na blog.robertorlinski.pl, działam jako mentor na warsztatach programowania Girls.js (gdy tylko się odbywają w Krakowie - ostatnie były idealnie przed rozpoczęciem się na dobre pandemii - 8 marca) oraz działam jako wolontariusz, w Stowarzyszeniu Otwarte Klatki, gdzie też, działam głównie w kwestiach związanych z IT.
Swoją drogą, tę ostatnią rzecz, szczególnie muszę polecić - cudownie jest wykorzystywać umiejętności, z którymi normalnie się pracuje, w jakimś szczutym celu! A faktem jest to, że każda organizacja, robiąca coś dobrego, potrzebuje pomocy przy IT, szczególnie w kontekście stron internetowych.
Janusz Kamiński: Czy pracowałeś z motywami od TemplateMonster. Jakie są pozostałe wrażenia?
Robert Orliński: Ostatnim razem, pracowałem z motywem Monstroid i zapamiętałem go naprawdę dobrze.
Natomiast, muszę w tym miejscu przyznać, że było to już sporo ponad rok temu, dlatego też trudno, jest mi się dokładniej, o nim wypowiedzieć (szczególnie, że zapewne od tego czasu, mooocno się zmienił).
Janusz Kamiński: Jakie są Twoje cele na przyszłość?
Robert Orliński: Regularniej tworzyć. To na pewno. Poza tym, w większej mierze, dzielić się zdobywaną wiedzą, bo czuję, że szczególnie w kontekście WordPressa, z którym tak wiele działam, nie do końca mam pomysł na to, jak o nim wspominać na blogu, jak i w innych miejscach.
A poza tym, tak naprawdę nie mam stałych celów - zbyt wiele rzeczy, na bieżąco zmienia się, abym był w stanie, tworzyć jakiekolwiek długoterminowe cele. Wiem za to, w których momentach idę we właściwym kierunku oraz który to dokładnie kierunek, a to, wydaje mi się najważniejsze.
Janusz Kamiński: Czym się interesujesz? Troszkę wszystkim i troszkę niczym.
Robert Orliński: Posiadając konto na medium.com, w zainteresowaniach, zaznaczone mam chyba jakieś 80% tematów, co chyba najlepiej odpowiada, na to pytanie.
Chociaż z konkretnych rzeczy, na co dzień nie opuszcza mnie zajawka na rzeczy związane ze zdrowiem fizycznym (za sprawą diety, biohackingu i tego typu rzeczy), jak i przede wszystkim psychicznym.

Historia
A poza tym, ostatnio, mocno zaczęła wciągać mnie historia (chociaż akurat ona, podejrzewam będzie po prostu kolejnym zainteresowaniem, które ucichnie, w niedalekiej przyszłości, jak wiele innych). Chociaż… Kto wie?
Podaj proszę kilka porad jak zostać dobrym web deweloperem.
Podejrzewam, że o uszy każdego z nas, tego typu rad, obiło się wiele, wiele i jeszcze więcej, więc od siebie, chcę podkreślić 3, które nie są w żaden sposób odkrywcze, ale wg mnie najważniejsze dla każdej osoby, która chce tworzyć dobre rzeczy w tym naszym Internecie.
Cierpliwość, dbałość o szczegóły, ale też umiejętność do odpuszczenia (z zamiarem powrotu do problemu, na przykład na drugi dzień, ze świeżym umysłem) - szczególnie po tym, gdy zacząłem koordynować pracę innych programistów, zauważyłem, jak istotne oraz niestety czasami zaniedbane, są te cechy oraz z drugiej strony, jak mając je, można naprawdę świetnie sobie radzić (a często pozytywnie wyróżnić), w najróżniejszych sytuacjach.

Janusz Kamiński: Dziękuję bardzo za wywiad! Życzę udanego roku!
Robert Orliński: Dziękuję również. Pozdrawiam.


Janusz Kamiński

Specjalista działu marketingu w TemplateMonster Polska. W branży IT pracuję od 8 lat. Zaczynałem od stanowiska administratora strony, dalej pracowałem jako specjalista SEO, pozycjoner, outreach manager. Teraz pracuję jako marketingowca. Uwielbiam piłkę nożną, historię i podróży: mieszkałem w 5 krajach na 2 kontynentach. I chociaż nie jestem obywatelem Polski, ten kraj jest w moim sercu! Możecie mnie Państwo znaleźć na Facebooku i Twitterze.