Paweł Klockiewicz: Moim największym celem jest uzyskanie spełnienia w tym co robię

Dzisiejszy nasz gość od prawie zawsze interesuje się nowinkami ze świata zer i jedynek, gdy swoją przygodą z komputerami zaczął w wieku 5 lat. Dziś jest to młody i inteligentny chłopak, współzałożyciel start-up’u Sruu.pl i jednym z autorów Batflat CMS. Jeśli interesujecie się technologiami webowymi, na pewno musicie poznać Pawła Klockiewicza, który powiedział nam o swoich projektach, pasji i planach na przyszłość.  Zapraszamy do lektury wywiadu.

Janusz Kamiński: Proszę powiedzieć kilka słów o sobie: gdzie Pan się urodził, co studiował itd.
Paweł Klockiewicz: Urodziłem i wychowałem się w samym sercu Puszczy Noteckiej, której walory, czyli przepiękną przyrodę i zwierzęta, doceniłem dopiero po wyjeździe do Poznania, w którym mieszkam już 8 lat. Niedawno ukończyłem studia pierwszego stopnia na kierunku informatycznym na Collegium Da Vinci, gdzie poznałem mnóstwo fantastycznych ludzi. Podczas tych studiów zacząłem poważniej zajmować się branżą web deweloperki.
Janusz Kamiński: Na jednej ze stron prowadzonych przez Pana przeczytałem, że od zawsze interesował się Pan nowinkami ze świata zer i jedynek. Proszę powiedzieć więcej na ten temat. Od czego wszystko się zaczęło?
Paweł Klockiewicz: Wszystko zaczęło się, gdy miałem bodajże 5 lat. Wtedy to wujek podarował mi komputer Commodore 64. W tym wieku nie przywiązywałem jednak wagi do możliwości tego komputera, lecz do gier, przy których spędzałem wolne chwile, gdy akurat nie zajmowałem się zabawami z kolegami z podwórka. Prawdziwy rozkwit moich zainteresowań związanych z branżą webową zaczął się, gdy do komputera PC podłączyłem kabel ethernetowy i przy pomocy modemu łączyłem się z siecią Internet o zawrotnej prędkości 56 kilobitów na sekundę. Zacząłem się wtedy zastanawiać w jaki sposób zbudowane są strony internetowe, które było mi dane przeglądać. Podpytałem starszych znajomych jak zbudować własną stronę i wtedy kuzynka pokazała mi popularną niegdyś polską platformę blogową Tenbit.pl, a kolega skrypt do budowy forum - phpBB. Można zatem powiedzieć, że budowa stron zaczęła się od blogów. Gdy w czwartej klasie podstawowej zaczęły się zajęcia z informatyki, nauczyciel tego przedmiotu stał się swego rodzaju guru dla mnie. Chyba zauważył we mnie potencjał i rozpoczął naukę języka HTML, a nawet Object Pascal.
Janusz Kamiński: Czy pamięta Pan swoją pierwszą stronę www? Czemu była ona poświęcona?
Paweł Klockiewicz: Tak jak wspomniałem wcześniej, moimi pierwszymi stronami były tak naprawdę blogi, ale pierwszą prawdziwą z krwi i kości stroną internetową opublikowaną w Internecie była chyba witryna o zwierzętach. Nazwałem ją „Przyrodniczy portal Zwierz”, gdzie stworzyłem mały katalog zwierząt występujących w Polsce i klub miłośników przyrody, do którego zapisywali się koledzy i koleżanki z klasy. Pamiętam, że podesłałem ją nawet do Polskiego Towarzystwa Ochrony Przyrody „Salamandra”. Dostałem maila zwrotnego, w którym ktoś zwrócił mi uwagę na błędny podpis jednego z ptaków. Było mi wtedy strasznie wstyd, bo błąd był faktycznie dość oczywisty. Dodam, że stronę można znaleźć do dziś w sieci.
Janusz Kamiński: Z jakich rozwiązań najczęściej korzysta Pan podczas tworzenia stron www?
Paweł Klockiewicz: Aktualnie piszę strony w oparciu o kod CSS, który prekompiluję z SASS. W zależności od tego czy projekt jest mały lub duży, to staram się dobrać odpowiedni framework CSS. Najczęściej jest to „Milligram”, „ResponsiveBP” lub „Bootstrap” przy największych projektach. Jak najwięcej efektów i dynamicznych elementów staram się wykonać w czystym CSS, gdyż zależy mi na dobrej optymalizacji witryny. Resztę piszę w JavaScript lub w jQuery, jeżeli takiej biblioteki wymaga projekt lub framework. Ostatnimi czasy staram się jednak przerzucić z jQuery na Vue.js. Jeżeli natomiast chodzi o back-end, to wykorzystuję język PHP, choć od kilku lat skupiam się bardziej na front-endzie. W przypadku zleceń, w których klient potrzebuje systemu zarządzania treścią, to najczęściej wykorzystuję do tego własny CMS – „Batflat” lub „WordPress”. Ten ostatni sprawdza się świetnie w połączeniu z darmową wtyczką „Carbon Fields”, która pozwala szybko i prosto dodać własne pola oraz podstrony z ustawieniami. Uważam, że to świetna alternatywa dla popularnego ACF (Advanced Custom Fields), choć nie posiada GUI.
Janusz Kamiński: Prowadzicie Państwo markę Sruu.pl. Co to jest za projekt? Kiedy on powstał?
Paweł Klockiewicz: Sruu.pl to mały start-up, który założyłem razem z Wojciechem Królem prawie 4 lata temu będąc na pierwszym roku studiów. Oboje studiowaliśmy w trybie stacjonarnym, więc nie mogliśmy pozwolić sobie na pracę na etacie. Z tego też względu postanowiliśmy poszukać zleceń na własną rękę. Własna działalność to wielka swoboda, jeżeli chodzi o godziny i czas pracy, więc mogliśmy połączyć to ze studiami. Jako, że już wcześniej udzielaliśmy się w środowisku web developmentu tworząc pewne rozwiązania (np. aplikację do tworzenia stron ze śmiesznymi obrazkami i filmikami takimi jak 9gag czy polski Kwejk), to nie mieliśmy problemu z pozyskaniem pierwszych klientów.
Wiele osób doszukuje się w nazwie „Sruu” jakiegoś skrótu, lecz tak naprawdę nic ona nie oznacza. Jeszcze w czasach gimnazjum zarejestrowałem taką domenę i zadecydowaliśmy się ją wykorzystać do naszego start-upu.

Logo Sruu.pl

Janusz Kamiński: Jesteście autorami Batflat CMS. Jaki są silne strony tego systemu? Czym on jest lepszy od istniejących rozwiązań, w tym WordPress?
Paweł Klockiewicz: Batflat powstał jako lekka alternatywa dla ciężkich CMS-ów, które tak naprawdę nie posiadają zbyt wielu funkcji na starcie pomimo dużej wagi. Wcześniej rozwijałem CMS-a o nazwie „LekkiCMS”, który okazał się całkiem popularny. Został opisany m.in. w Komputer Świecie. Z tego też względu postanowiliśmy wydać całkowicie nową wersję o innej nazwie, która mogłaby mieć zasięg międzynarodowy, a nie tylko lokalny. W WordPressie najbardziej nie podoba mi się system szablonów, który w Batflacie jest rozwiązany o wiele prościej. Sprawia to, że gotowy szablon HTML/CSS (np. taki z TemplateMonster) możemy podpiąć pod Batflata w 10-15 minut bez znajomości PHP. Wydaje mi się, że to ta cecha najbardziej przemówiła do naszych użytkowników jak i firm, które w oparciu o nasz CMS stawiają strony swoim klientom. Dodatkowo Batflat w standardzie posiada obsługę wielu języków, czym nie może pochwalić się WordPress. Ten drugi jednak sprawdzi się zdecydowanie lepiej przy dużych witrynach, ponieważ posiada mnogość gotowych wtyczek, a w tym eCommerce. Natomiast Batflat nie ma tak pokaźnej liczby wtyczek i motywów, ale posiada za to bardzo prostą strukturę, dzięki której nawet początkujący adept PHP może napisać swój plugin. Sporą zaletą jest również sam proces instalacji, którego praktycznie nie ma. Otóż wystarczy skopiować pliki Batflata na serwer i uruchomić stronę. To wszystko za sprawą bazy danych SQLite, która jest przechowywana w jednym pliku. Ułatwia to również proces przenoszenia strony na nowy serwer, bowiem nie trzeba zmieniać żadnych danych konfiguracyjnych. Wystarczy przenieść pliki.

Logo Batflat

Janusz Kamiński: W jaki sposób widzicie Państwo rozwój Batflat CMS?
Paweł Klockiewicz: Planujemy kolejną wersję naszego CMS-a, ale zbudowaną całkowicie od podstaw opartą prawdopodobnie o framework PHP Wojtka, który rozpoczął nad nim roboty pod kątem swojej pracy inżynierskiej, którą zresztą obronił na 5. Mamy sporo pomysłów, które mają się spodobać przede wszystkim agencjom i deweloperom zajmującym się tworzeniem stron WWW. Chcemy ulepszyć istniejący system szablonów i wprowadzić prosty sposób rozbudowy istniejących modułów o dodatkowe pola, a nawet budowy własnych pluginów w oparciu o graficzny interfejs użytkownika. Oczywiście zamierzamy zachować lekkość i elastyczność Batflata, a także prostą obsługę, intuicyjność oraz szybkość.
Janusz Kamiński: Czy bierze Pan udział w innych projektach internetowych? Jaki z nich jest najciekawszy?
Paweł Klockiewicz: Biorę czynny udział w wielu projektach internetowych. Czasem tworzę zwyczajne pliki językowe dla aplikacji czy pluginów, a czasem są to spore projekty międzynarodowe. Najciekawszym dla mnie projektem była chyba migracja jednego z większych portali motoryzacyjnych w Niemczech do systemu WordPress. Był on dla mnie sporym wyzwaniem, ponieważ trzeba było przenieść w sposób zautomatyzowany tysiące artykułów oraz wiele funkcjonalności z CMS-a zbudowanego pod potrzeby tego portalu do WordPressa, który nie posiadał takich możliwości. Trzeba było napisać samemu odpowiednie wtyczki lub zmodyfikować już istniejące. Dzięki temu zgłębiłem architekturę WordPressa od wewnątrz – zarówno od strony bazy danych jak i swoistego „jądra” działania wielu z funkcji.
Janusz Kamiński: Czy pracował Pan z szablonami od TemplateMonster? Jakie są Pańskie wrażenia?
Paweł Klockiewicz: Choć zazwyczaj design dla swoich klientów przygotowuję sam lub we współpracy z zaprzyjaźnionymi grafikami, to zdarzyło mi się pracować z szablonem od TemplateMonster. Całkiem niedawno miałem możliwość wdrożenia pod WordPressa chyba flagowego motywu od TM – Monstroid2. Mój znajomy nie miał dużego budżetu na własną stronę, więc uznałem to za świetną okazję, by spróbować czegoś innego, czyli zamiast budować stronę od fundamentów, postanowiłem zacząć budowę z gotowych elementów, niczym z klocków Lego. W przeciwieństwie do wielu innych gotowych motywów, z Monsteroid2 można stworzyć coś całkiem oryginalnego, ponieważ szablon jest bardzo uniwersalny. Kolejna rzecz, która mi się w nim bardzo spodobała to licencja GPL. Wystarczyło, że motyw kupiłem raz, bym teraz bez ponownego zakupu mógł go wykorzystać do realizacji kolejnych zleceń od klientów z mniejszym budżetem. Muszę jednak przyznać, że początkowo nie mogłem się przyzwyczaić do tej metody budowy, czyli drag & drop, lecz szybko się do niej przekonałem. Miałem kilka problemów z kompatybilnością z najnowszym WordPressem, ale support TemplateMonster zapewnił mnie, że problem ten zostanie rozwiązany wraz z kolejnym wydaniem.
Janusz Kamiński: Jakie są Pana cele na przyszłość?
Paweł Klockiewicz: Moim największym celem jest uzyskanie spełnienia w tym co robię oraz wewnętrznej satysfakcji. Chciałbym zdecydowanie bardziej skupić się na UI & UX oraz najnowszych technologiach stosowanych w nowoczesnym front-endzie. Nie chciałbym jednak przesiadywać w pracy od poniedziałku do piątku po 8 godzin przed ekranem komputera, ponieważ uważam, że życie jest zbyt krótkie i zbyt ciekawe, by ograniczać się jedynie do wirtualnej przestrzeni. Z tego też względu chciałbym zostać wykładowcą akademickim, gdzie mógłbym dalej przekazywać zdobytą przeze mnie wiedzę, a naprawdę lubię to robić. Myślę też, że przebywanie w gronie studentów to dobry sposób na ciągły rozwój, wzajemne doskonalenie się oraz pewnego rodzaju zatrzymanie się w stanie młodości bez konieczności korzystania z wehikułu czasu. 😉
UX i UI

Źródło: www.careerfoundry.com

Janusz Kamiński: Czym się Pan interesuje?
Paweł Klockiewicz: Interesuję się w zasadzie wszystkim co ciekawe, ale przede wszystkim człowiekiem, światem i kosmosem. Gdy jakieś zjawisko, wydarzenie w historii, bądź zagadnienie mnie zainteresuje, to wchodzę na Wikipedię i czytam o tym. Nie przepadam za książkami fabularnymi, gdyż wolę książki techniczne oraz popularnonaukowe z tego względu, że tylko z tych dwóch gatunków mogę wyciągnąć jak najwięcej wiedzy. Bardzo lubię kino i seriale, które wciągają niczym ruchome piaski, a w szczególności dramaty, thrillery, Sci-Fi i horrory. Moim ulubionym serialem jest Black Mirror, Mad Men i oczywiście Mr. Robot. Nie potrafię pracować bez muzyki, a do pracy najbardziej preferuję klasyczną, filmową lub lekkiego rocka. Nie wiem czy dowcipy można uznać za zainteresowanie, ale wśród znajomych jestem znany z tego, że mam żart na każdą okazję, choć przeważnie są one bardzo „suche”.
Janusz Kamiński: Co może Pan powiedzieć młodym ludziom, którzy pragną zostać deweloperami stron www. Od czego należy zacząć?
Paweł Klockiewicz: Sam jestem jeszcze młodym człowiekiem i nie posiadam miana autorytetu, ale postaram się przekazać kilka ważnych w mojej opinii wskazówek. Wielu początkujących nie wie od czego zacząć, by w stopniu co najmniej dobrym nauczyć się wybranej przez siebie technologii. Pytają się o poradniki, książki czy kursy, które mogą im w tym pomóc. Osobiście uważam, że nic nie jest w stanie nas nauczyć tak dobrze jak własny projekt, który zrealizujemy dla własnej satysfakcji i poszerzenia wiedzy. Wystarczy wymyślić sobie dowolny projekt, który chcielibyśmy zrealizować (może to być kopia już istniejących rozwiązań) i zacząć go budować. Najlepiej, aby takich projektów było kilka, choć następne pomysły na pewno pojawią się po tym pierwszym. Każdy z nich powinien wnosić ze sobą kolejne niewiadome, nad którymi będziemy się zastanawiać w czasie jego tworzenia. To nowe wyzwania i zadania uczą nas najwięcej, a także umiejętność samodzielnego szukania istniejących rozwiązań oraz tworzenie własnych. Dobry web deweloper, to nie ten, który zna wszystkie regułki, 8 frameworków i 5 języków programowania, lecz ten, który bardzo dobrze radzi sobie z dokumentacjami, wyszukiwaniem oraz logicznym myśleniem. Taki deweloper zawsze będzie potrafił szybko przyswoić wiedzę nowej technologii, przy której będzie mu dane pracować.
Janusz Kamiński: Dziękuję bardzo za udziełenie wywiadu. Życzę udanej realizacji wszystkich pomysłów!
Paweł Klockiewicz: Ja dziękuję również. Pozdrawiam.

Jeśli znalazłeś błąd ortograficzny, prosimy o poinformowanie nas o tym, wybierając odpowiedni fragment tekstu i naciskając Ctrl + Enter .

Zgłoś błąd w pisowni

Poniższy tekst zostanie przesłany do naszej redakcji: